Menu
Gabiony uratowały statek
11 lipca 2016 - Bez kategorii, Ogrodzenia
Gabiony uratowały statek

Było pięknie, szum fal i morska bryza bardzo pozytywnie działały na nasze humory. Wraz z żoną wybraliśmy się w rejs, miał być to rejs dookoła świata. Piękny wielki statek przewoził tysiące ludzi, był to jeden z największych statków wycieczkowych na świecie.

Gabiony to nie tylko ogrodzenia

gabionyPosiadał parę pięter i bardzo luksusowe atrakcje a cennik wahał się w naprawdę wielkich przedziałach. Całość była wykończona w złocie i platynie. Na bilety takim statkiem odkładaliśmy parę lat z każdej wypłaty po troszkę pieniążków. Mój dzień na statku wyglądał przeważnie tak: wstawałem, poszedłem wziąć kąpiel w jacuzzi, następnie szedłem na wykwintne śniadanie, takie jak sałatka z krewetek czy muffiny jajeczne z papryką. Do tego oryginalny earl gray, lub inny dowolny napój. Następnie szedłem się zrelaksować na pokład, na przykład fajnym miejscem była basenowa jaskinia, wchodziło się do niej i zapadała ciemność, woda była ciepła a otaczały mnie gabiony. Które przepuszczały gdzieniegdzie jakiś promyk słońca. Inną atrakcją była zjeżdżalnia wodna, czy też barek w którym można było się zrelaksować popijając drogi alkohol znanych producentów, za który na szczęście nie płaciliśmy bo bilety obejmowały cały zakres statku i wszystkie jego uroki bo inaczej cena by mnie chyba zabiła. Jednak pewnego dnia, przydarzyła się nam niesamowita historia. Siedząc tak przy barku znajdującym się przy basenie nagle usłyszeliśmy alarm, kapitan ogłosił stan alarmowy i prosił o kierowanie się do szalup. Jednak ludzi było zbyt wielu, każdy się pchał gdzie mógł. Pobiegłem znaleźć kapitana, zapytałem się go o co chodzi. Wyjaśnił że zmierza na nas góra lodowa w którą zaraz uderzymy a nie zdążymy wyhamować. Wtedy wpadłem na genialny pomysł, zaproponowałem aby gabiony, które zdobią w niektórych miejscach statek przywiązać do łańcuchów i zrzucić jako kotwice. Cała załoga i spora część cywilów chciała nam pomóc.

Gdy zrzuciliśmy już gabiony poczuliśmy mocne szarpniecie i statek zaczął zwalniać. Udało się, nie uderzyliśmy w górę lodową, dzięki większej ilości gabionów z lewej strony statek lekko skręcił co pozwoliło kapitanowi wymanewrować statek.

Polecam zajrzeć na stronę:

http://gabionyogrodzenia.com.pl